


Każdy kibic zarówno przed telewizorem czy na stadionie Żyrondystow był zafascynowany i ciekawey co zobaczy. Pojedynek obu drużyn był widowiskiem wartym czuba tabeli. Rzymanie i Żyrondyści pomimo że oddali tylko po 6 strzałów to sama gra zawodników w niektórych momentach jak bajeczne dryblingi czy fantastyczne odbiory defensorów. Komentator spotkania Dariusz Szpakowski z zachwytu nie mógł opanowywać emocji.
Wracając do obszernego opisu :
Już na początku meczu doskonałym rajdem po prawym skrzydle popisał się Eliseu i wyłożył piłke na głowę bylemu graczowi Interu który minimalnie chybił. Niedługo trzeba było czekać na odpowiedź Bordeaux , Wendel zakrecił obrońcą i wrzucił i Chamakh strzelił ponad bramką. Ozdobą pierwszej połowy byly ryzykowne i idealne odbiory piłki Cianiego i Alou Diarry z Bordeaux i Ledesmy z Lazio.
Niedługo trzeba było czekać na kolejne efektowne akcje. Eliseu ponownie za dryblował lewgo obrońcę i wrzucil gdzie na pilkę czekał Manfredini , pięknie przyjął na klatkę lecz już gorzej było z strzalem. W 56 minucie doskonałą akcję na kilkanaście podan wyprowadził mistrz Francji Gouffran minął Kolarov'a który go brutalnie faulował ale piłka dotarła do Chamakh'a ktory znalazł się sam przed Bizzari ale idealna obrona bramkarza Lazio. W końcu nadeszła chwila w ktorej kibicie jednej z drużyn mogli głośno krzyknąć "jest". Po idealnym podaniu do nóżki Ladesmy Julio Cruz znalazł sie w 100% sytuacji i nie dał szans trzeciemu bramkarzowi Francji. Bordo usilnie próbowało wyrównać ale doskonale grające w obronie Lazio na nic nie pozwoliło zawodnikom gospodarzy.
Francuzi w końcówce meczu zaryzykowali zmieniając taktyke na 4 napastników co im się opłaciło i już w pierweszj akcji zdobyli gola. Po podaniu Gourcuffa w polu karnym Wendel zachował się fantastycznie , strzelajać swoją gorsza prawa nogą trafił w samo "okienko" bramki.
Dzięki za pasjonujące mecze w tym sezonie ligowym jak i pucharu.