kolejka13Opis:
Co tu dużo mówić. Fatalna forma napastników, nie zagrali Sanchez,Floro i Inler i odzwierciedlił to wynik. Tomaj był lepszy, wykorzystał swoje szanse, choć dwa gole obciążają mojego bramkarza, bo zagrał jak patałach.
Screeny:
kolejka14Opis:
Podopieczni lukasza44 podeszli do tego meczu z wielkimi nadziejami na zdobycie kolejnych punktów, wszystko zaczęło się świetnie dla gości, gdyż już w 3 minucie Floro Flores zdobył gola mocno uderzając pod poprzeczkę. Świetne okazje co chwilę marnowali gospodarze, najlepszą Luyindula w sytuacji sam na sam z bramakrzem Udine. Do przerwy wynik 0-1 dla Włochów. Tuż po rozpocząciu drugiej cześci spotkania wyrównującego gola strzelił Sessegon, wykorzystując błąd Felipe w obronie. Piętnaście minut pózniej Paryżanie wyszli już na prowadzenie za sprawą Peguya Luyindula. Zrobiło się gorąco, a trener Udine postanowił wpuścić na boisko będącego w słabej formie Di Natale, aby ten odmienił losy meczu. W 74 minucie Włoch został sfaulowany w polu karnym i sam pewnie wymierzył sprawiedliwość. Trzy minuty póżniej popisową akcję przeprowadzili Di Natale i Floro, a ten pierwszy wpakował piłkę do siatki po raz drugi. Włosi pewni swego kontrolowali już wydarzenia na boisku. W ostatnich sekundach meczu rywali dobił Floro strzałem zza 16, a chwilę póżniej sędzia zakończył mecz.
Udine przegrywało 2-1 ale gracze pokazali charakter i zdołali wygrać mecz, strzałem w dziesiątke było wprowadzenie Di Natale,który odmienił losy meczu- jak widać nie zawsze trzeba kierować się formą...
Screeny:
kolejka15
Opis:
Drugi mecz z niewygodnymi rywalami z Rosji, tym razem z Rubinem. Przypomnijmy że w starciu z CSKA Moskwa gracze lukasza44 zostali wypunktowani. Ten mecz jednak był całkiem inny, gdyż Włosi praktycznie przez całe spotkanie kontrolowali wydarzenia na boisku. Już w 22 minucie pierwszą bramkę zdobył Antonio Di Natale i to wydarzenie zastopowało jakby Rosjan. Czternaście minut póżniej zamieszanie w polu karnym graczy Rubina wykorzystał Pepe i podwyższył wynik. W drugiej połowie Włosi cofnęli się do obrony, błyszczał Felipe, który przechwycał wszystkie piłki w polu karnym nie dopuszczając do zagrożenia. W 60 i 67 minucie padły jeszcze dwa gole, a zdobyli je ci sami piłkarze co w pierwszej połowie, czyli Di Natale i Pepe.
Gładkie zwycięstwo Włochów, choć gdyby gracze Rubina nie byli dziś tak nieskuteczni strzeliliby napewno honorową bramkę.
Dzięki za mecze panowie i do rewanżów.
Screeny: