CYTAT(lowrider @ Jan 18 2010, 15:03)

Contre to bez zająknięcia bez straconego życia mogę przejść
pamiętacie może tytuł gierki gdzie chodziło się facetem tylko w lewą stronę po ciemnych komnatach, jak dobrze pamiętam raz niebieskim a raz czerwonym. Miał takie ruchy a'la karateka

Może to być "Kung_Fu"
Co do mnie to oczywiście Pegazus, Nes czy jak kto woli. I gry przy których łezka w oku się kręci. Takie jak:
Rodzina Adamsów, Adventure Island 1-3, Contra, Felix The Cat, Jurassic Park i tu przerwa. Park Jurajski, jest w niej coś, czego nigdy nie pojmę, doskonała muzyka, gameplay bije na głowę nie jedną dzisiejszą grę. Jak byłem mały to strasznie bałem się głownego menu (kto grał ten wie

). Co tam jeszcze było... Żółwie Ninja 1 i 2, fajnie grało się w grę która nazywała się "Golf". Tiger Woods 10 wymięka. Było tego baaardzo dużo, kiedyś może napiszę jakiś referat

.